Hanako-kun skopiowała oryginalny obraz i podpisała go
Treść recenzji
Kiedy trzymałem w dłoni skopiowany oryginalny obraz, w głowie miałem pustkę. Oczywiście nie mogłam się jej doczekać od tak dawna i niezliczoną ilość razy wyobrażałam sobie scenę jej otrzymania, kiedy składałam zamówienie, ale kiedy faktycznie otworzyłam paczkę, moje serce wciąż biło bardzo szybko. To było cudowne uczucie, jakby nagle zmniejszył się dystans między mną a dziełem. Linie oryginalnego obrazu są bardziej szczegółowe niż sobie wyobrażałem, a każde pociągnięcie pokazuje myśli autora podczas tworzenia. Postacie, które zwykle widzę na ekranie, teraz stają się prawdziwą częścią mojego pokoju. Zwłaszcza autograf, który nadaje całemu obrazowi inną wagę. To nie tylko druk, ale ciepła pamiątka. Rzadko kiedy coś mnie tak ekscytuje, ale tym razem naprawdę poczułam, że „jest tego warte”. Te dni oczekiwania, te oczekiwania i niepokój, wszystko to nabrało znaczenia w chwili, gdy zobaczyłem tę istotę. To nie jest tylko kolekcja, to raczej dowód, który towarzyszy mi już od jakiegoś czasu. Po dokładnym ułożeniu go usiadłem i długo się mu przyglądałem. Ten rodzaj szczęścia nie jest hałaśliwy, ale bardzo cichy i satysfakcjonujący. Być może, patrząc wstecz wiele lat później, ta reprodukcja oryginalnego obrazu nadal będzie mi przypominać, że kiedyś poczułem się szczerze poruszony pewną postacią.


